ďťż
Jeszcze herbata





palaeo - N gru 14, 2008 10:20 pm
" />Chcialem sie jeszcze dowiedziec od kompetentnych forumowiczow dlaczego herbata mialaby szkodzic fretkom? Pytam, bo napomknalem o tym weterynarzowi przy ostatniej wizycie i dowiedzialem sie, ze w zasadzie nie szkodzi (tylko w bardzo duzych ilosciach i to ze wzgledu na garbniki, a nie tanine), a zielona lub biala mozna podawac nawet zamiast wody.

Pozdrawiam!





Leksia - N gru 14, 2008 10:24 pm
" />zakładając nawet, że teina by im nie szkodziła, to PO CO dawać im białą czy zieloną herbatę ZAMIAST wody?
ani to smaczniejsze ani zdrowsze ani tańsze ani praktyczniejsze, więc PO CO się nad tym zastanawiać?



palaeo - N gru 14, 2008 10:27 pm
" />Bo moj Zyzio bardzo lubi herbate, jesli w zasiegu wzroku jest maltpasta lub spodeczek z herbata, to na maltpaste sie nawet nie obejrzy. Na poczatku nie dawalem, chyba, ze dorwala sie przez przypadek do kubka, teraz, po konsultacji z wetem daje jej jako smakolyk.



AniaR - N gru 14, 2008 10:28 pm
" />
Poslodzona?





palaeo - N gru 14, 2008 10:30 pm
" />Nie, oczywiscie, ze bez cukru!!

Swoja droga to nie rozumiem, co zwierze widzi w gorzkiej herbacie, ale skoro smakuje, a nie szkodzi...

Uprzedzajac pytanie, to wet byl fretkowy, a nie ogolny.



ghja - N gru 14, 2008 10:30 pm
" />paleo, skąd jesteś? Zapytaj swojego weta o badania, które mówią o wpływie herbaty na organizm fretki. I jeśli nie poda Ci kto i kiedy te badania zrobił, powiedz mu, żeby nie opowiadał głupot wyssanych z palca.



Leksia - N gru 14, 2008 10:32 pm
" />no ja rozumiem, że fretkowy wet, ale jeśli w wielu krajach setki ludzi twierdzi, że teina im szkodzi, a JEDEN wet pozwala... to czy nie lepiej znaleźć bardziej fretkowy smakołyk (np masło) niż herbata?
jajeczko przepiórcze, trochę traniku, mleka sojowego?



palaeo - N gru 14, 2008 10:36 pm
" />Jestem z Woli, wiec najprawdopodobniej korzystamy z tego samego weterynarza . Sprawdzilem w miedzyczasie na Medline i ISI (dla niezorientowanych: dwie bazy, w ktorych mozna wyszukac prace naukowe ze wszystkich dziedzin) i NIE MA badan dotyczacych wplywu herbaty (ani taniny jako takiej) na fretki.



mag_ - N gru 14, 2008 10:37 pm
" />Ja tylko chciałabym dodać - nie każdy wet wie co szkodzi fretkom a co nie... Niekiedy forumowicze wiedzą LEPIEJ. Ja bym nie podawała, bo po co...



ghja - N gru 14, 2008 10:38 pm
" />Paleo, zatem jak NIE MA badań, to znaczy, że wet sobie z palca wyssał informacje, że można podawać fretkom herbatę. Zasada jest prosta, wszystko co NIE JEST PRZEBADANE jest zabronione!



palaeo - N gru 14, 2008 10:41 pm
" />
">paleo, skąd jesteś? Zapytaj swojego weta o badania, które mówią o wpływie herbaty na organizm fretki. I jeśli nie poda Ci kto i kiedy te badania zrobił, powiedz mu, żeby nie opowiadał głupot wyssanych z palca.

Moze jeszcze inaczej: czyje badania mowia, ze te substancje szkodza? Jakies konkrety? Ja w bazach danych przeszukalem pod slowami kluczowymi ferret + tea, ferret + tanine, w pierwszym wypadku wyskakuje siedem prac dotyczacych TEA (tetraetyloamon). Nic o herbacie.

A odpowiadajac na drugie pytanie, to po co dawac banana, ogorka, maslo, jajko, skoro mozna dac herbate? Kazdy kij ma dwa konce...



ghja - N gru 14, 2008 10:44 pm
" />Chciałeś kompetentnej odpowiedzi, czy potwierdzenia, że możesz podawać herbatę?



palaeo - N gru 14, 2008 10:46 pm
" />Chcialem potwierdzenia badz obalenia tezy o nieszkodliwosci podawania herbaty za pomoca argumentow, a nie stwierdzen typu "nie bo nie", albo "nie, bo wszyscy wiedza, ze nie".

Dodam jeszcze, ze badan pod slowami kluczowymi ferret + raisin i ferret + chicken nie ma. Czy to powod, by nie podawac rodzynek i miesa z kurczaka?

Dobrej nocy zycze!



ghja - N gru 14, 2008 10:57 pm
" />Jak się robi błąd formalny w założeniu, to potem nie można znaleźć tego, czego się szuka....
Chciałeś dowodów - proszę.
http://www.ferretta.pl/fretka/zywienie-trujace/
http://www.gronkowiec.pl/sub_psych_teina.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kofeina



palaeo - N gru 14, 2008 11:03 pm
" />
">Chciałeś kompetentnej odpowiedzi, czy potwierdzenia, że możesz podawać herbatę?

Pozwole sobie na kasliwa uwage, ze odpowiedz nie byla kompetentna, gdyz nie poparta argumentami merytorycznymi.

Druga moja uwaga to taka, ze rozumowanie "skoro nie ma badan, to nie wolno podawac" jest bledne, a to ze wzgledu na wystepujacy formalny blad logiczny "non sequitur". Wielu badan nie ma z przyczyn niezaleznych (np. brak pieniedzy na badania), poza tym ktory redaktor przyjalby do druku wyniki badan "o nieszkodliwosci spozywania marchwi"? Nikt tego typu badan nie prowadzi, bo po co? Publikuje sie tylko to, co cos wnosi, czyli "O prekursorze alfa-karotenu w marchwi, uposledzajacym prace trzustki". "O przekursorze alfa-karotenu w marchwi nieuposledzajacym pracy trzustki" nikt nie napisze.



ghja - N gru 14, 2008 11:07 pm
" />Nadal nie rozumiem, po co ryzykować zdrowiem swojego ogonka?



palaeo - N gru 14, 2008 11:10 pm
" />
">Jak się robi błąd formalny w założeniu, to potem nie można znaleźć tego, czego się szuka....
Chciałeś dowodów - proszę.
http://www.ferretta.pl/fretka/zywienie-trujace/


Tu niestety nie ma powolania sie na zadne badania


">http://www.gronkowiec.pl/sub_psych_teina.html

Ta strona nie chce sie otworzyc


">http://pl.wikipedia.org/wiki/Kofeina
[/quote]

zas wikipedie jak wiadomo moga redagowac wszyscy. Cytowane tu artykuly mowia o PRZEDAWKOWANIU kofeiny (serca kurze tez szkodza w wiekszych dawkach, prawda?) Pozwol ze sprawdze trzy cytowane artykuly i wroce jutro do tematu.



AniaR - Pn gru 15, 2008 12:33 am
" />
">Chocolate, coffee, and tea all contain dangerous components called xanthines, which cause nervous system or urinary system damage and heart muscle stimulation. cytat pochodzi z http://www.ferretfacts.com/christmastrees.html, artykul autorstwa lekarzy weterynarii.
Nie bardzo rozumiem dlaczego upierasz sie przy tej herbacie. Zeby postawic na swoim? Kosztem zdrowia zwierzaka?
I jeszcze:
http://www.hsus.org/pets/pet_care/prote ... _pets.html
http://www.wapc.org/poisons/pets_animal ... ablescraps
http://petdoc.com/story/treats-and-supp ... our-ferret



Ola - Pn gru 15, 2008 6:38 am
" />
">(tylko w bardzo duzych ilosciach i to ze wzgledu na garbniki, a nie tanine),
Po takim stwierdzeniu straciłam zaufanie do zdania weta w tej sprawie, ponieważ tanina to właśnie kwas garbnikowy. Ten sam stężony używany do garbowania skór.
Picie większej ilości herbaty może u ludzi doprowadzić do wysuszenia skóry.
Herbata należy do tzw. używek i to by mnie takiże powstrzymywało od podawania fretce, jedynie w wyjątkowej sytuacji leczniczej z miodem, a nie jako smakołyk.



Kozka - Pn gru 15, 2008 8:52 am
" />Nie rozumiem jaki jest sens podawania zwierzakowi herbaty skoro nie jest ona potrzebna jego organizmowi nawet jesli nie udowodnili Ci dostatecznie formuowicze ,że szkodzi ,to po co ryzykować??co z tego ,że lubi??fretki lubia różne ,nie zdrowe rzeczy..To pozwolisz np. zjeść fretce jakąś maść ,bo jej smakuje??no chyba to nie o to chodzi..Smakołyki są przeróżne dla nich ,które nie zaszkodzą ,chyba nie warto eksperymentować na zdrowiu..



Szyszka - Pn gru 15, 2008 10:20 am
" />Kiedyś fretka przez moją nieuwagę też raz wsadziła nos do herbaty i posmakowało ale to nie znaczy, że jej będę od tej pory dawać herbatę . Rola właściciela właśnie polega na tym alby wiedzieć lepiej co dobre a co nie, jeśli w związku z jakimś pokarmem lub smakołykiem miała bym wątpliwości to w życiu bym nie podała bo po co narażać zwierzę! Nie ma sensu upierać się przy swoim, dumę schować w kieszeń i zgodnie z bardzo dobrymi radami więcej nie podawać fretce herbaty . Tu nie chodzi o to kto ma racje tylko o to co dla fretki najlepsze.



Leksia - Pn gru 15, 2008 10:51 am
" />Pszila lubi krem do twarzy, ale nie dostaje go na spodku do jedzenia



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 10:52 am
" />Moj maly tez dostaje szajby jak czuje hebate
http://www.ferretta.pl/fretka/zywienie-trujace/
tu tez jest napisane ,ze brokuly beee a co chwile czytam na forum ,ze dodaja je do gerberkow .....wy chyba troche eksperymentujecie z tym co NIE a co TAK dla ogonkow ...



Szyszka - Pn gru 15, 2008 11:14 am
" />Ja tam żadnych brokułów nigdzie nie dodaje .



Iza i Rafal - Pn gru 15, 2008 11:36 am
" />palaeo to jest troche nie ma miejscu co piszesz! skoro jest napisane ze nie wolno to chyba tego nikt z palca sobie nie wyssal i wogole po co zastepowac wode herbata?? bo lubi?? nie wiesz tego czy szkodzi alke tez nie wiesz ze nie szkodzi! ryzykujesz zdrowie zwierzaka tylko dlatego ze nikt nie zrobil badan w tym temacie?? Jak dla mnie to chore myslenie

Moja fretka jak slyszy dzwiek otwieranego piwa to az sie trzesie i co niby mialabym dawac jej piwo tylko dlatego bo lubi?



BaCik - Pn gru 15, 2008 12:15 pm
" />
">(tylko w bardzo duzych ilosciach i to ze wzgledu na garbniki, a nie tanine),
Po takim stwierdzeniu straciłam zaufanie do zdania weta w tej sprawie, ponieważ tanina to właśnie kwas garbnikowy. Ten sam stężony używany do garbowania skór.
Picie większej ilości herbaty może u ludzi doprowadzić do wysuszenia skóry.
Herbata należy do tzw. używek i to by mnie takiże powstrzymywało od podawania fretce, jedynie w wyjątkowej sytuacji leczniczej z miodem, a nie jako smakołyk.

Dodam jeszcze by utwierdzic w przekonaniu, że herbata nie nadaje się dla fret :
Teina to nic innego jak kofeina a ta jest szkodliwa dla fret ze względu na pobudzające działanie szczególnie układu nerowego. Jest również teobromina i teofilina, które są silnie moczopędne i posiadają działanie spazmolityczne.

Niestety zawarte w herbacie antyoksydanty... nijak mają się do działania w/w związków.

Herbata jest szkodliwa dla zwierząt.



rockfurry - Pn gru 15, 2008 1:02 pm
" />moja freta rzuca sie na: herbate, kisiel, wino, piwo...generalnie widzi kubek/szklankę to natychmiast trzeba zobaczyć co jest w środku! ale to jeszcze nie jest powód by jej na to pozwalać. tak łopatologicznie - ja mam swoje jedzenie, ona ma swoje. to ze jestem ciekawa jak smakuje jej suche nie znaczy, ze mam go sprobować, bo nie wiadomo jakby to mogło się skończyć



Szyszka - Pn gru 15, 2008 1:04 pm
" />
">moja freta rzuca sie na: herbate, kisiel, wino, piwo...generalnie widzi kubek/szklankę to natychmiast trzeba zobaczyć co jest w środku! ale to jeszcze nie jest powód by jej na to pozwalać. tak łopatologicznie - ja mam swoje jedzenie, ona ma swoje. to ze jestem ciekawa jak smakuje jej suche nie znaczy, ze mam go sprobować, bo nie wiadomo jakby to mogło się skończyć

No nie wiem czy długo pociągniesz na suchym .



koparka88 - Pn gru 15, 2008 1:30 pm
" />tak apropo herbat, to biała ma w sobie kofeinę!



asia^85 - Pn gru 15, 2008 2:15 pm
" />Ze swojej strony dodam jeszcze,że Filip uwielbia : kakao. chleb, sery, wędlinę no i wszystko co jest robione na stole. Dostaje szału i robi wszystko, że wskoczyć na stół. Kiedyś przez moją nieuwagę wskoczył na stół z kanapy, gdzie odległość była spora i wydawało by się, że nie dosięgnie, no ale dla niego nie ma rzeczy niemożliwych i liznął kakao, na szczęście szybko sie odwróciłam i mu zabrałam. Zrobił to bezszelestnie. Ludzie, nie dajmy się zwariować. Fretki mają swoje smakołyki, no ale nie wymieniajmy się z nimi naszym jedzeniem!



palaeo - Pn gru 15, 2008 2:31 pm
" />Odpowiem hurtem i moze skonczymy temat, bo chyba nikt nikogo nie przekona.

1. Widze, ze osoby wypowiadajace sie tutaj podpieraja sie autorytetem lekarzy weterynarii wtedy, kiedy dana wypowiedz popiera gloszona przez nich teze. Jesli weterynarz mowi cos sprzecznego z zalozona teza, to podwaza sie wiarygodnosc weterynarza. Wygodnie...
Dodam, ze moj weterynarz ma te przewage, ze jest a. osoba, ktora widze na wlasne oczy, wiem, ze jest lekarzem i wiem ze jest specjalista, b. strony internetowe prowadzone przez "weterynarzy" niekoniecznie musza byc prowadzone przez osoby rzeczywiscie posiadajace dyplom lekarski.

2. Zadane pytanie "dlaczego herbata mialaby szkodzic fretkom" nie doczekalo sie odpowiedzi (za odpowiedz nie uwazam stwierdzen typu "bo zawiera..." albo "bo jest szkodliwa", bo to nie rozwiazuje problemu "dlaczego?".

3. Przy innych tematach "czy podawac fretkom sliwki" jakos nikt nie pyta po co im podawac te sliwki.

4. Co do garbnikow (taniny to jedne z garbnikow, w herbacie sa tez inne), to jesli juz podpieramy sie Wikipedia, to mowi ona o garbnikach:

"Ze względu na działanie przeciwzapalne, wykorzystuje się je w leczeniu hemoroidów, podrażnień i zranień skóry. Stosowane na skórę garbniki działają ściągająco na powierzchniowe naczynia krwionośne obkurczając je i łagodząc obrzęki. Reagując z białkiem na powierzchni skóry tworzą na niej nierozpuszczalną w wodzie warstewkę ochronną, zabezpieczająca głębiej położone warstwy przed utratą wody, podrażnieniami i ułatwiają ich regenerację. Równocześnie działają lekko znieczulająco i przeciwświądowo.

Ze względu na działanie przeciwbiegunkowe stosowane są jako środki zapierające. Podawane doustnie działają ściągająco na błony śluzowe jelit, utrudniając przenikanie wody do ich światła i w ten sposób hamują rozrzedzanie treści jelitowej. Osłabiają też wydzielanie śluzu w jelitach.

Ze względu na działanie bakteriobójcze stosowane są w stanach zapalnych błon śluzowych i na rany. (...)"

ani slowa o szkodliwym dzialaniu.

5. Czy ktorys z wypowiadajacych sie forumowiczow jest fretkolekarzem? Na czym opiera swoje stwierdzenia, ze nie wolno?
Na czym opiera stwierdzenia, ze piers kurczaka mozna codziennie, a podroby raz w tygodniu? Parafrazujac GHJA, to jeśli nie podacie kto i kiedy takie badania zrobił, to nie opowiadajcie głupot wyssanych z palca.

Pozdrawiam!



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 3:00 pm
" />palaeo popieram Cie calkowicie nie mowie ,ze poje moja fretke herbata ale zgadzam sie ,ze jest tu duzo bzur wyssanych z palca !!!



mag_ - Pn gru 15, 2008 3:03 pm
" />A ja uważam, że autor tematu totalnie nie ma racj, a co gorsza nie da sobie wytłumaczyć, nie rozumie co się próbuje mu przekazać. A szkoda.



alegla - Pn gru 15, 2008 3:42 pm
" />
"> zgadzam sie ,ze jest tu duzo bzur wyssanych z palca !!! Proszę, wskaż gdzie?



Iza i Rafal - Pn gru 15, 2008 3:44 pm
" />zycze powodzenia, jezeli zadna z naszych wypowiedzi do Ciebie nie dociera to dawaj dalej herbate i po jakims czasie moze to TY nam napiszesz jak wplynela herbata na Twoja fretke. Zebys tylko nie załował.



asia^85 - Pn gru 15, 2008 4:01 pm
" />2. Zadane pytanie "dlaczego herbata mialaby szkodzic fretkom" nie doczekalo sie odpowiedzi (za odpowiedz nie uwazam stwierdzen typu "bo zawiera..." albo "bo jest szkodliwa", bo to nie rozwiazuje problemu "dlaczego?"

A Ty nie rozumiesz co znaczy stwierdzenie " bo jest szkodliwa"????? To chyba jasno jest przedstawione że nie można. Dokładnie jest napisane bo zawiera substancje szkodliwe dla Fretki. No ale skoro dla Ciebie to nie jest wytłumaczenie, to po co się pytasz forumowiczów skoro i tak masz swoje zdanie. . .



Szyszka - Pn gru 15, 2008 4:05 pm
" />
">zycze powodzenia, jezeli zadna z naszych wypowiedzi do Ciebie nie dociera to dawaj dalej herbate i po jakims czasie moze to TY nam napiszesz jak wplynela herbata na Twoja fretke. Zebys tylko nie załował.

Zgadzam się.
To wszystko działa w dwie strony. Więc załóżmy, że nie ma żadnych dowodów na szkodliwe działanie herbaty na fretkę bo nikt nie przeprowadził badań ale to również oznacza, że równie dobrze może zaszkodzić fretce ta herbatą. Obecnie prowadzisz eksperyment na własnej fretce...nie powiem żeby to dobrze o tobie świadczyło.

Ponadto nie masz zdrowego dystansu do sprawy... to że jeden wet coś tam stwierdził to niczego nie dowodzi. Jeśli chcesz rzetelnej opinii to zbierz opinie co najmniej kilkunastu polecanych weterynarzy a nie tylko jednego !

Już nie mówiąc, że przychodzisz po radę a kiedy już ją dostajesz i to z DOWODAMI to zamiast zweryfikować swoich opinii i choć troszkę się nad tym zastanowić to ty się już niemalże wykłócasz, że ty i tak będziesz tą herbatą fretkę poić i masz generalnie w nosie zdanie innych forumowiczów...a pomyśl trochę, skoro już tyle osób twierdzi, że jest coś nie tak to może jednak warto pomyśleć a nie iść w zaparte .



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 4:08 pm
" />
"> zgadzam sie ,ze jest tu duzo bzur wyssanych z palca !!! Proszę, wskaż gdzie? na ferretta club zywienie jest wyraznie napisane,ze rodzynki szkodza ! Jakies 80 % foumowiczow jednak je podaje i ciagle o tym pisza
WINOGRONO i RODZYNKI…
Wymienia się winorośl zwyczajną (Vitis Vinifera) jako bezpieczną, ale nawet jej postać suszona, czyli rodzynki, mogą zaszkodzić… Lekarze weterynarii podają, iż ilość toksyczna to 11,5g rodzynek na jeden kilogram masy ciała, które podrażniają przewód pokarmowy i zatruwają nerki…



alegla - Pn gru 15, 2008 4:10 pm
" />Ile jeszcze osób napisze to samo?
Dość

EwkaGdynia, czy Ty wiesz ile rodzynek waży 11,5g? W sztukach poproszę...



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 4:18 pm
" />
">Ile jeszcze osób napisze to samo?
Dość

EwkaGdynia, czy Ty wiesz ile rodzynek waży 11,5g? W sztukach poproszę...

nie ,ale ogolnie przyjeto na forum ,ze rodynki sa ok nikt nie mowi o tym ,ze szkodza w duzych ilosciach! A skad wiecie ile kto daje swojej fretce rodzynek? tym sie nikt nie chwali ...
Ale postow "Moj bien puszek umarl dzisiaj na nerki " jest duzo



Ola - Pn gru 15, 2008 4:18 pm
" />Odpowiedź: "bo zawiera...." jest jedną z najlepszych odpowiedzi.
Ty popierasz się wikipedią, ja i Bacik naszą wiedzą zawodową.
Chcesz poznać moc taniny? Do okładów na oparzenia stosuje się najwyżej 2% roztwór.
Nie możesz porównywać dobrej działalności substancji czy produktów na człowieka z ich działaniem na fretki. Człowiekowi zalecana jest na przykład czekolada na ból głowy, dla fretek jest śmiertelną trucizną.

Wierzysz wetowi, który myli taninę z kwasem garbinikowym? traktuje to jako dwie różne substancje?



Simka - Pn gru 15, 2008 4:20 pm
" />Ewka, o rodzynkach wspomina się nie jeden raz w tematach, że nie są dobrymi smakołykami. Do wielu rzeczy dopiero teraz się dochodzi, kiedyś karmiono fretki Whiskasem itp., teraz już wiadomo, co za świństwo w tym siedzi i tego nie robimy. MAM NADZIEJĘ
Są nowe doświadczenia, nowe badania etc. stąd zmiana poglądów. Co chyba normalne u człowieka rozumującego i rozwijającego się.

Z drugiej strony mimo, iż na forum pisze się wyraźnie: 'nie powinno dawać się fretkom tego i tego bo.. itd. ..' nie mamy wpływu na to, co kto robi z własną fretką w swoich czterech ścianach. Tak więc jeśli trąbi się tyle razy, że np. (niech już będą ) rodzynki są nieodpowiednie, że zawierają też cukier itp., a ktoś nadal je podaje, to jego wybór. Poza tym informacje, że coś jest szkodliwe czy nie, też pochodzą z informacji uzyskanych z zagranicznych badań, książek, forumowiczów. U nas niestety wciąż brak jest fachowej literatury o karmieniu i chorobach, stąd bazujemy na 'cudzych'. A że i tam się zmieniają poglądy...



palaeo - Pn gru 15, 2008 4:26 pm
" />
">Obecnie prowadzisz eksperyment na własnej fretce...nie powiem żeby to dobrze o tobie świadczyło.

Ponadto nie masz zdrowego dystansu do sprawy... to że jeden wet coś tam stwierdził to niczego nie dowodzi. Jeśli chcesz rzetelnej opinii to zbierz opinie co najmniej kilkunastu polecanych weterynarzy a nie tylko jednego !

Już nie mówiąc, że przychodzisz po radę a kiedy już ją dostajesz i to z DOWODAMI .


1. Nigdzie nie powiedzialem, ze poje swoja fretke herbata zamiast wody, powiedzialem tylko, ze zielona lub biala herbate MOZNA podawac zamiast wody.

2. Nie przychodze po rade - rade dostalem od kompetentnego weterynarza. Pytanie brzmialo "dlaczego"; tego najwyrazniej nie zrozumialas.

3. Dowodow tu nie ma ZADNYCH. Sa jedynie argumenty "ad baculum" straszace mnie konsekwencjami podawania herbaty.

Rzeczywiscie, moznaby juz zamknac temat, bo chyba nikt nikogo nie przekona...



alegla - Pn gru 15, 2008 4:29 pm
" />
">Ile jeszcze osób napisze to samo?
Dość

EwkaGdynia, czy Ty wiesz ile rodzynek waży 11,5g? W sztukach poproszę...

nie ,ale ogolnie przyjeto na forum ,ze rodynki sa ok nikt nie mowi o tym ,ze szkodza w duzych ilosciach! A skad wiecie ile kto daje swojej fretce rodzynek? tym sie nikt nie chwali ...
Ale postow "Moj bien puszek umarl dzisiaj na nerki " jest duzo
Tylko ograniczony umysłowo kretyn podałby na raz 23 g rodzynek dwukilogramowemu samczykowi lub 11 g kilogramowej samiczce....
W dużych ilościach wszystko szkodzi, nie tylko fretkom. Mówisz, że nie mówimy, że rodzynki szkodzą w dużych ilościach. Wszędzie gdzie się da piszemy że PRZYSMAKI lub NAGRODY to NIE KARMA i ze przysmakami nie karmimy fretek.

Jeszcze jakieś błędy?



sawczenko - Pn gru 15, 2008 4:33 pm
" />............a palaeo podkreśla, że nie poi fretki wyłącznie herbatą........



palaeo - Pn gru 15, 2008 4:34 pm
" />Jeszcze moja ostatnia uwaga na temat literatury:

Literatura dotyczaca hodowli fretek i innych zwierzat czesto bazuje na wiedzy naukowej. Wiedza naukowa zawarta jest w artykulach z roznych czasopism naukowych. Czasopismo naukowe jest naukowe, jesli powoluje sie na zrodla i artykuly tam skladane sa recenzowane. Artykuly sa publikowane, ale roznolegle ich streszczenia trafiaja do baz danych - najszerzej uzywana jest ISI (tzw. baza filadelfijska). W bazie jest kilkadziesiat milionow artykulow ze wszystkich dziedzin. Ja pracuje naukowo i mam dostep do tej bazy - otoz NIE MA badan dotyczacych wplywu herbaty, kawy, kurczaka, wolowiny, cukru, ostrego slonca i dzdzystej pogody i czego tam jeszcze na fretki. Takich badan NIE MA.

Wiec jesli ktos pisze w ksiazce o fretkach ze cos mozna a czegos nie mozna, to jest to jego wlasna opinia, a nie poparta badaniami naukowymi.



ghja - Pn gru 15, 2008 4:37 pm
" />
">Wiec jesli ktos pisze w ksiazce o fretkach ze cos mozna a czegos nie mozna, to jest to jego wlasna opinia, a nie poparta badaniami naukowymi.Skąd zatem czerpał wiedzę Twój wet, że można podawać herbatę, ba - nawet podał jaką? Bo moim zdaniem wyssał ją z palca.



vdowa - Pn gru 15, 2008 4:38 pm
" />
">5. Czy ktorys z wypowiadajacych sie forumowiczow jest fretkolekarzem?

ja tylko obserwuję temat, nie mam zamiaru brać udziału w dziwnej dyskusji...

Zapytam tylko - po co pytasz czy któryś z forumowiczów jest fretkolekarzem, skoro wcześniej napisałeś:


">Dodam, ze moj weterynarz ma te przewage, ze jest a. osoba, ktora widze na wlasne oczy, wiem, ze jest lekarzem i wiem ze jest specjalista, b. strony internetowe prowadzone przez "weterynarzy" niekoniecznie musza byc prowadzone przez osoby rzeczywiscie posiadajace dyplom lekarski.


Dzięki za odpowiedź bo mnie to strasznie zaciekawiło



alegla - Pn gru 15, 2008 4:39 pm
" />
">............a palaeo podkreśla, że nie poi fretki wyłącznie herbatą........

">1. Nigdzie nie powiedzialem, ze poje swoja fretke herbata zamiast wody, powiedzialem tylko, ze zielona lub biala herbate MOZNA podawac zamiast wody.
Można - czyli alternatywa dla wody, więc jak nie mówi, jak mówi?



Szyszka - Pn gru 15, 2008 4:41 pm
" />
">Obecnie prowadzisz eksperyment na własnej fretce...nie powiem żeby to dobrze o tobie świadczyło.

Ponadto nie masz zdrowego dystansu do sprawy... to że jeden wet coś tam stwierdził to niczego nie dowodzi. Jeśli chcesz rzetelnej opinii to zbierz opinie co najmniej kilkunastu polecanych weterynarzy a nie tylko jednego !

Już nie mówiąc, że przychodzisz po radę a kiedy już ją dostajesz i to z DOWODAMI .


1. Nigdzie nie powiedzialem, ze poje swoja fretke herbata zamiast wody, powiedzialem tylko, ze zielona lub biala herbate MOZNA podawac zamiast wody.

2. Nie przychodze po rade - rade dostalem od kompetentnego weterynarza. Pytanie brzmialo "dlaczego"; tego najwyrazniej nie zrozumialas.

3. Dowodow tu nie ma ZADNYCH. Sa jedynie argumenty "ad baculum" straszace mnie konsekwencjami podawania herbaty.

Rzeczywiscie, moznaby juz zamknac temat, bo chyba nikt nikogo nie przekona...

Twój wet na pewno nie jest wszystko wiedzący...poproś o opinie innych doświadczonych lekarzy ! Ja twierdzę, że ewentualnie podawanie fretce herbaty jest bardzo ryzykowne i może się skończyć źle. Jeśli nie jest to konieczne to najlepiej tego nie robić .



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 4:41 pm
" />
">Ewka, o rodzynkach wspomina się nie jeden raz w tematach, że nie są dobrymi smakołykami. Do wielu rzeczy dopiero teraz się dochodzi, kiedyś karmiono fretki Whiskasem itp., teraz już wiadomo, co za świństwo w tym siedzi i tego nie robimy. MAM NADZIEJĘ
Są nowe doświadczenia, nowe badania etc. stąd zmiana poglądów. Co chyba normalne u człowieka rozumującego i rozwijającego się.

Z drugiej strony mimo, iż na forum pisze się wyraźnie: 'nie powinno dawać się fretkom tego i tego bo.. itd. ..' nie mamy wpływu na to, co kto robi z własną fretką w swoich czterech ścianach. Tak więc jeśli trąbi się tyle razy, że np. (niech już będą ) rodzynki są nieodpowiednie, że zawierają też cukier itp., a ktoś nadal je podaje, to jego wybór. Poza tym informacje, że coś jest szkodliwe czy nie, też pochodzą z informacji uzyskanych z zagranicznych badań, książek, forumowiczów. U nas niestety wciąż brak jest fachowej literatury o karmieniu i chorobach, stąd bazujemy na 'cudzych'. A że i tam się zmieniają poglądy...
Zupelnie sie z toba zgadzam ! Nie rozumiem tylko wymyslow ludzi na podawanie tego typu pokarmu czy smakolyow . Jestem zdania ,ze powinnismi im stwarzac jak najbardziej naturalne srodowisko ! Czy zwierzeta tego typu na wolnosci jedza rodzynki? pewnie nie ! piszac ,ze jest tu duzo bzdur mialam na mysli ,ze duzo ludzi wypowiada sie bez wystarczajacj wiedzy na temat !



sawczenko - Pn gru 15, 2008 4:47 pm
" />
">............a palaeo podkreśla, że nie poi fretki wyłącznie herbatą........

">1. Nigdzie nie powiedzialem, ze poje swoja fretke herbata zamiast wody, powiedzialem tylko, ze zielona lub biala herbate MOZNA podawac zamiast wody.
Można - czyli alternatywa dla wody, więc jak nie mówi, jak mówi?
alegla, napisałam, że nie poi, a nie pisałam nic na temat tego, czy można zastąpić. więc się nie czepiaj.

mój wet jest w takim razie też zły okropny i paskudny, bo nie zgadza się z wieloma opiniami podawanymi na forum.
a skoro ghja twierdzi, że wet ma informacje wyssane z palca (już stwierdzono, że nie ma badań na ten temat), to ona też ma z kosmosu

i chcę dodać, że teraz ta cała dyskusja nie dotyczy już tego, czy można podawać fretce herbate, tylko to jest walka o zasadę, kto ma rację dla samej racji



palaeo - Pn gru 15, 2008 4:50 pm
" />Dobrze, wiec tak:

1. Szyszka, kto konkretnie jest dobrym weterynarzem? Z Warszawy lub okolic.

2. Alegla, jesli mowie ze mozna, to nie znaczy, ze podaje. Mowie tez ze mozna wskakiwac do przerebla i kapac sie, choc sam tak nie robie.

3. Vdova, co do fretkolekarzy na forum to opieram to na zaufaniu, natomiast informacja, ze ktos cos widzial na stronie prowadzonej przez doswiadczonych wetow jest nieweryfikowalna.

4. GHJA, o ile mozna stwierdzic, ze wet wyssal wiedze o mozliwosci podawania herbaty z palca, to pozwole sobie stwierdzic, ze twoja wiedza o niemozliwosci podawania herbaty jest tez z tegoz palca wyssana. Jednak weterynarz jest dla mnie autorytetem (bo ma dyplom), ty zas pytasz o zrodla, ktorych nie ma. Ja moge co najwyzej po raz kolejny zapytac o zrodla, jakie masz na poparcie swoich tez.

5. Dodam jako argument uboczny, ze suche karmy przechodza tylko badania producentow, a nie rzetelne i obiektywne badania naukowe. Rankingi karm oparte sa o dane producenta, a przeciez rzeczywisty sklad nie musi odpowiadac temu na etykiecie. A jednak je podajemy.



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 4:55 pm
" />
">............a palaeo podkreśla, że nie poi fretki wyłącznie herbatą........

">1. Nigdzie nie powiedzialem, ze poje swoja fretke herbata zamiast wody, powiedzialem tylko, ze zielona lub biala herbate MOZNA podawac zamiast wody.
Można - czyli alternatywa dla wody, więc jak nie mówi, jak mówi?
alegla, napisałam, że nie poi, a nie pisałam nic na temat tego, czy można zastąpić. więc się nie czepiaj.

mój wet jest w takim razie też zły okropny i paskudny, bo nie zgadza się z wieloma opiniami podawanymi na forum.
a skoro ghja twierdzi, że wet ma informacje wyssane z palca (już stwierdzono, że nie ma badań na ten temat), to ona też ma z kosmosu

i chcę dodać, że teraz ta cała dyskusja nie dotyczy już tego, czy można podawać fretce herbate, tylko to jest walka o zasadę, kto ma rację dla samej racji
oto dokladni chodzi naszemu koledze Skad macie te wsystkie informacje na temat tego co wolno a co nie ! wiec wychodzi ,ze to toche taka rosyjska ruletka kosztem naszych malych ogonkow skoro nie ma badan !



alegla - Pn gru 15, 2008 4:56 pm
" />Sawczenko, to dlaczego nie piszesz o tym co wet uważa za błędne? Tak to sobie możemy gadać i nic nie poprawiać w naszej wiedzy. I nie wydaje mi sie, że "to jest walka o zasadę, kto ma rację dla samej racji"


">2. Alegla, jesli mowie ze mozna, to nie znaczy, ze podaje. Mowie tez ze mozna wskakiwac do przerebla i kapac sie, choc sam tak nie robie. Ale dajesz taką możliwość wyboru, że można zamiast wody podawać herbatę, popierając tą teorię wiedzą Twojego weta. To tak jak ja bym napisała, że można fretki karmić bananami zamiast suchą fretkową karmą.



BaCik - Pn gru 15, 2008 5:00 pm
" />Nie rozumiem całej tej dyskusji palaeo...

Skoro w herbacie jest teobromina i inne pochodne, a wiadome jest (informacja nie wyssana z palca), że jest ona szkodliwa dla zwierząt - to wniosek jest jeden, kazdy produkt zawierający w składzie teobromine jest szkodliwy.



vdowa - Pn gru 15, 2008 5:01 pm
" />palaeo: ciekawe, bo generalnie takie samo zaufanie można mieć np do redaktora naczelnego psychiatria.pl - a dziwnym trafem to lekarz którego widziałam na oczy i wiem że ma dyplom.
Jednocześnie osoba która go nie zna, może mieć podobne twierdzenie co Ty zarówno na portalu, jak i na forum, obojętnie czy ludzkim, fretkowym czy warzywnym.
Na forach bywają trolle - ludzie którzy dla chwilowej bójki słownej wymyślają sobie, że są z zawodu "nie wiadomo kim", są też prawdziwi ludzie z prawdziwymi zawodami. Komu tu ufać hmmm. Tym samym sposobem, mnie ciężko uwierzyć, że masz dostęp do ISI, jak Tobie trudno uwierzyć w fretkolekarskość redaktora portalu internetowego.

Komu ufać w takim razie? Rozsądkowi - byle zdrowemu.

Edit: toć nie będziemy sobie skanów dyplomów mailem wysyłać



anathea - Pn gru 15, 2008 5:02 pm
" />wystarczy wbic w google haslo "herbata" ... znajdziecie milion artykulow popartych badaniami (oczywiscie w wiekszosci dotyczacych ludzi lub ogolnie zwierzat)... ale wystarczy je poczytac, aby przeniesc proporcje szkodliwosci herbaty wplywajace na czlowieka, a ilosci na 1kg zwierzaka...

przeczytajcie kilka art. i wyciagnijcie wnioski...

zwiazki szkodliwe znajdujace sie w produktach zakazanych podawane w duzych ilosciach moga i usmiercic czlowieka, a co dopiero 1kg zwierzaka... jezeli fretka raz sprobuje herbaty i bedzie to mala ilosc, najprawdopodobniej nie przyniesie szkodliwego efektu!

ale teoretyzując: jezeli przypadkiem fretka wydostanie sie z klatki i dorwie do zostawionej szklanki z mocna i oslodzona herbata... skutki moga byc nastepujace... najpierw bedzie bardzo pobudzona, zacznie szalec, w szalenstwie moze sobie cos zrobic... a w skrajnym przypadku, gdy bedzie miala wade serca (ukryta, czy tez nie) poprostu wykonczy sobie pikawke wczesniejsza nadpobudliwoscia... jesli nawet nie zadziala na nia szkodliwy zwiazek jak toksyna to poprostu jej organy moga tego szoku nie przezyc... oczywiscie jest to skrajny przypadek...

ale znajac tendencje fretek, ze uwielbiaja wszystko to co jest "zakazane" lub inaczej, poprostu dla nich "niezdrowe" to wole nie uczyc je smaku czegos, co pozniej moze im zaszkodzic, tylko dlatego, ze ja bede miala chwile slabosci i np. zasne podczas picia herbaty, a fretki beda mialy do niej dostep... wiem, ze moje, ktore nie sa nauczone smaku herbaty poprostu przechodza obok niej obojetnie... ale pierwsza moja fretka sprobowala i pozniej juz nie bylo mocnych, aby nie probowala dobrac sie do szklanki z herbatka

wybor nalezy do Was ... wlascicieli



sawczenko - Pn gru 15, 2008 5:05 pm
" />[quote="alegla"]Sawczenko, to dlaczego nie piszesz o tym co wet uważa za błędne? Tak to sobie możemy gadać i nic nie poprawiać w naszej wiedzy. I nie wydaje mi sie, że "to jest walka o zasadę, kto ma rację dla samej racji"

bo już się nauczyłam, że na tym forum nie należy poruszać pewnych spraw

np. ivomec. na forum super specjaliści polecają bezpośrednie zakraplanie do ucha, a wet na to że tak słabiej działa i lepiej zastrzyki
jaja przepiórcze, na forum, że można całe, wet że też w białku jest awidyna i albo dajemy tylko żółtko, albo gotowane białko musi być



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 5:05 pm
" />wiecie co.... moze sie myle ale wychodze z zalozenia ,zeby podawac mojej fretce to co sama by jadla na wolnosci i nie eksperymentowac . Moj maly je tylko surowe mieso. Suchego nawet nie powacha i nie je ani nie pije zadnych wynalazkow



Iza i Rafal - Pn gru 15, 2008 5:09 pm
" />EWKAGDYNIA napisała:

Zupelnie sie z toba zgadzam ! Nie rozumiem tylko wymyslow ludzi na podawanie tego typu pokarmu czy smakolyow . Jestem zdania ,ze powinnismi im stwarzac jak najbardziej naturalne srodowisko ! Czy zwierzeta tego typu na wolnosci jedza rodzynki? pewnie nie ! piszac ,ze jest tu duzo bzdur mialam na mysli ,ze duzo ludzi wypowiada sie bez wystarczajacj wiedzy na temat !

a czy zwierzeta tego typu jedza gotowane mieso na wolnosci lub sucha karme?? absolutnie nie!!! taka dyskusja prowadzi do nikad

edit: zle sie zcytowało ale wiemy kto to napisał



palaeo - Pn gru 15, 2008 5:09 pm
" />
">Sawczenko, to dlaczego nie piszesz o tym co wet uważa za błędne? Tak to sobie możemy gadać i nic nie poprawiać w naszej wiedzy. I nie wydaje mi sie, że "to jest walka o zasadę, kto ma rację dla samej racji"

2. Alegla, jesli mowie ze mozna, to nie znaczy, ze podaje. Mowie tez ze mozna wskakiwac do przerebla i kapac sie, choc sam tak nie robie.
Ale dajesz taką możliwość wyboru, że można zamiast wody podawać herbatę, popierając tą teorię wiedzą Twojego weta. To tak jak ja bym napisała, że można fretki karmić bananami zamiast suchą fretkową karmą.

Zwracasz sie do Sawczenko pytajac o to co wet uwaza za bledne - i to jestes sklonna przyjac do wiadomosci. A tego co mowi moj wet nie przyjmujesz. A przeciez oboje (i Sawczenko i ja) jestesmy z lewobrzeznej Warszawy i jest pewne prawdopodobienstwo, ze chodzimy do tego samego weta.

Nb. moj wet mowi, ze jajek przepiorczych fretkom nie mozna podawac - w bialku jaj przepiorczych jest taka sama awidyna jak w przepiorczym.

Vdova, oczywiscie nie musisz mi wierzyc, ze mam dostep do ISI. Ale to naprawde standardowe narzedzie, jest do niego dostep np. z bibliotek uniwersyteckich i mozesz sama zweryfikowac to, co mowie. Jesli masz daleko do takiej biblioteki, to polecam ogolnodostepny scholar.google.com, aczkolwiek ta baza nie jest weryfikowana (dlatego tez bezplatna).



anathea - Pn gru 15, 2008 5:13 pm
" />wszystko zalezy od ilosci ... jajo kurze i tm samym bialo jest w duzo wiekszej ilosci jednorazowej niz przepiorcze



alegla - Pn gru 15, 2008 5:14 pm
" />Nie jestem skłonna przyjąć do wiadomości tylko jestem skłonna przedyskutować pewne sprawy.
I nadal nie odniosłeś się do tego:
">Ale dajesz taką możliwość wyboru, że można zamiast wody podawać herbatę, popierając tą teorię wiedzą Twojego weta. To tak jak ja bym napisała, że można fretki karmić bananami zamiast suchą fretkową karmą. Uważasz, że podawanie herbaty zamiast wody jest ok? Bo że nie podajesz to napisałeś. A czemu nie podajesz zamiast wody skoro Twój wet mówi, że można?



BaCik - Pn gru 15, 2008 5:16 pm
" />
">....

Nb. moj wet mowi, ze jajek przepiorczych fretkom nie mozna podawac - w bialku jaj przepiorczych jest taka sama awidyna jak w przepiorczym.



A kto powiedział, że nie ma awidyny ?
waga małego jaja kurzego to ok 50g, przepiórczego 6g
z tego połowa to białko

Szkoda, że wet też nie wspomniał o tym, że jajko przepiórcze jest lepszej jakosci biologicznej niż jajko kurze.



palaeo - Pn gru 15, 2008 5:20 pm
" />
">Nie jestem skłonna przyjąć do wiadomości tylko jestem skłonna przedyskutować pewne sprawy.
I nadal nie odniosłeś się do tego: Ale dajesz taką możliwość wyboru, że można zamiast wody podawać herbatę, popierając tą teorię wiedzą Twojego weta. To tak jak ja bym napisała, że można fretki karmić bananami zamiast suchą fretkową karmą.
Uważasz, że podawanie herbaty zamiast wody jest ok? Bo że nie podajesz to napisałeś. A czemu nie podajesz zamiast wody skoro Twój wet mówi, że można?

Bo mowi, ze mozna, a nie ze trzeba, to raz; dwa, ze nie mam pod reka zielonej herbaty. Herbate czarno daje jako przysmak, nie przekraczam lyzeczki (oczywiscie slabej i gorzkiej).

Zgadzam sie, ze herbata w bardzo duzych ilosciach lub bardzo mocna moze szkodzic (wiadomo, ze sciaga i wysusza), ale jestem sklonny zgadzac sie raczej intuicyjnie, a nie mam na to argumentow.

-- dodano: 15-12-2008 19:21 --


">....

Nb. moj wet mowi, ze jajek przepiorczych fretkom nie mozna podawac - w bialku jaj przepiorczych jest taka sama awidyna jak w przepiorczym.



A kto powiedział, że nie ma awidyny ?
waga małego jaja kurzego to ok 50g, przepiórczego 6g
z tego połowa to białko

Szkoda, że wet też nie wspomniał o tym, że jajko przepiórcze jest lepszej jakosci biologicznej niż jajko kurze.

PRzepraszam, uscisle: wet powiedzial, ze nie mozna dawac surowych. Bialko musi byc sciete na "gluta". A co to jest jakosc biologiczna?



anathea - Pn gru 15, 2008 5:22 pm
" />palaeo ... a czytales, ze nawet czlowiek powinien maximum pic 1-2 filizanki herbaty dziennie, nawet zielonej? ... i na dodatek odpowiednio parzonej?! ... kazde ilosci pand to dzialaja juz szkodliwie a nie leczniczo???



EwkaGdynia - Pn gru 15, 2008 5:26 pm
" />
">EWKAGDYNIA napisała:

Zupelnie sie z toba zgadzam ! Nie rozumiem tylko wymyslow ludzi na podawanie tego typu pokarmu czy smakolyow . Jestem zdania ,ze powinnismi im stwarzac jak najbardziej naturalne srodowisko ! Czy zwierzeta tego typu na wolnosci jedza rodzynki? pewnie nie ! piszac ,ze jest tu duzo bzdur mialam na mysli ,ze duzo ludzi wypowiada sie bez wystarczajacj wiedzy na temat !

a czy zwierzeta tego typu jedza gotowane mieso na wolnosci lub sucha karme?? absolutnie nie!!! taka dyskusja prowadzi do nikad

edit: zle sie zcytowało ale wiemy kto to napisał

nie daje mojej fretce ani suchej karmy ani gotowanego miesa bo tego nie rusza !!!



palaeo - Pn gru 15, 2008 5:27 pm
" />
">(tylko w bardzo duzych ilosciach i to ze wzgledu na garbniki, a nie tanine),
Po takim stwierdzeniu straciłam zaufanie do zdania weta w tej sprawie, ponieważ tanina to właśnie kwas garbnikowy. Ten sam stężony używany do garbowania skór.
Picie większej ilości herbaty może u ludzi doprowadzić do wysuszenia skóry.
Herbata należy do tzw. używek i to by mnie takiże powstrzymywało od podawania fretce, jedynie w wyjątkowej sytuacji leczniczej z miodem, a nie jako smakołyk.

Mialem na mysli: tanine i inne garbniki. Co do wiekszej ilosci masz oczywiscie racje, ale nie mowie o wiekszej ilosci tylko o smakolyku. Podanie calego ogorka tez fretce zaszkodzi, prawda?



BaCik - Pn gru 15, 2008 5:29 pm
" />
">....

....

A kto powiedział, że nie ma awidyny ?
waga małego jaja kurzego to ok 50g, przepiórczego 6g
z tego połowa to białko

Szkoda, że wet też nie wspomniał o tym, że jajko przepiórcze jest lepszej jakosci biologicznej niż jajko kurze.


PRzepraszam, uscisle: wet powiedzial, ze nie mozna dawac surowych. Bialko musi byc sciete na "gluta". A co to jest jakosc biologiczna?

Jakość biologiczna to ... jakby powiedzieć by nie było niedomówień. Chodzi o to, że zawiera lepszy skład aminokwasów egzogennych, czyli takich, które fretka musi zjeść by organizm mógł prawidłowo funkcjonować - praktycznie to nasze zadanie ich dostarczyć.

Surowe przepiórcze są nawet wskazane (przypomne, że fretka spożyje ok. 3 gramów białka z awidyną nie 25g tak jak w kurzym). Kurze nie, ze względu na większą ilość awidyny, która zwiąże biotynę.



Danka - Pn gru 15, 2008 5:42 pm
" />Ewa - nie na tym

FAQ może i nie jest doskonałe, ale jest "organizmem żywym", wciąż poprawianym, unacześnianym...